Przylądek Sounion

 

"...Ach, wrócić do Sounion na urwisko,

gdzie fal szmer i mój szept zlane w jedno..."

To fragment z "Don Juana" Byrona, ale te marzenia przywodzą i nas tutaj, do tego najdalej na południe wysuniętego punktu Attyki. Do miejsca, w którym Egeusz rzucił się ze skał w morze, gdy ujrzał czarne żagle na okręcie swego syna Tezeusza wracającego z Krety i miejsce, w którym starożytni wybudowali jedno z najważniejszych sanktuariów ówczesnego świata i poświęcili je Posejdonowi. To miejsce, do którego przyjeżdżają liczni turyści aby toczyć dyskusje co jest tutaj piękniejsze - wschody, czy może zachody słońca? To także miejsce, w którym zwykle kończę ze swoimi załogami pierwszy po wyjściu z Aten etap kolejnego rejsu.

REGRESSAR a Álbuns do amigo50
Torne-se um fã! Siga amigo50 e receba um e-mail sempre que amigo50 carregue novas imagens!